Miesięczne archiwum: Grudzień 2013

Żywienie dzieci w przedszkolu – aktualne badania

Dziś parę słów na temat moich badań  :)

Chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić wynikami moich badań, których celem była ocena racji pokarmowych dzieci w wieku 4-6 lat. Badaniem zostało objętych dziesięć wybranych przedszkoli z terenu Wrocławia. Z każdego przedszkola, przez pięć dni pobierano całodzienne racje pokarmowe (śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek). Dodatkowo jakościowej ocenie zostały poddane jadłospisy przedszkolne. Na ich podstawie uzyskano informacje, czy posiłki są prawidłowo zbilansowane oraz zgodne z zaleceniami. Ocenę sposobu żywienia dokonano na podstawie badań analitycznych. Tak uzyskane wyniki zostały porównane z obowiązującymi normami i zaleceniami.

WYNIKI

Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzono, iż racje pokarmowe dzieci przedszkolnych budziły zastrzeżenia. Jako niedobory pokarmowe przyjęto podaż poniżej 75% realizacji całodziennej racji pokarmowej. Sformułowano następujące wnioski:

  1.  Jadłospisy nie były poprawnie ułożone. Nie spełniały kryteriów opracowanych przez dr Zofię Bielińską. Zauważono, że posiłki nie dostarczały surowych owoców i warzyw w odpowiedniej ilości. W większości nie zawierały także warzyw i owoców bogatych w witaminę C oraz w β – karoten. W posiłkach nie uwzględniono razowego pieczywa oraz grubych kasz.
  2. Racje pokarmowe dzieci w wieku 4-6 lat z wrocławskich przedszkoli budziły niepokój odnośnie rozkładu energetycznego na poszczególne posiłki. Badania wykazały, że posiłki były mało urozmaicone oraz źle zbilansowane.
  3. Posiłki w dużej mierze realizowały zapotrzebowanie młodego organizmu na makroskładniki oraz energię. Udział energetyczny węglowodanów w całodziennej racji pokarmowej był zgodny z zaleceniami (59% realizacji zaleceń). Natomiast stwierdzono, że udział energetyczny tłuszczów oraz białka odbiegał nieznacznie od normy. W podawanych dzieciom posiłkach udział energetyczny tłuszczów wynosił 28% (norma – 30%), a białka tylko 13% (norma – 15%). Także nieprawidłowe były proporcje w podaży kwasów tłuszczowych nasyconych (12,7% realizacji normy) i wielonienasyconych (średnio 3,01%).
  4. Racje pokarmowe realizowały zapotrzebowanie na poziomie 75% na witaminę A oraz z grupy B. Natomiast stwierdzono niedostateczne ilości witaminy C (56% całodziennej realizacji normy), E (61,8%), D (20,4%) oraz związków mineralnych: Ca (65,8%), Fe (65,9%). Także podaż wapnia kształtuje się na niskim poziomie. Zaobserwowano dużą zawartość Mg (140,8%), Cu (196,9%), Na (131% całodziennej realizacji normy), Zn (121,7%) w podawanych dzieciom posiłkach.

Uzyskane wyniki sugerują, iż konieczna jest edukacja społeczeństwa w zakresie racjonalnego żywienia. Mimo, iż w ostatnich latach obserwuje się wzrost świadomości żywieniowej wśród Polaków, jednak nadal sytuacja daleka jest do ideału.

Nawyki żywieniowe kształtują się już w dzieciństwie, dlatego ważne jest przekazywanie dzieciom właściwych zachowań żywieniowych jak najwcześniej. Za to nie tylko odpowiedzialni są rodzice, ale także placówki żywienia zbiorowego, gdzie dzieci spędzają większą część dnia.  Żywienie dzieci w przedszkolu wymaga odpowiedniego przygotowania. Osoby odpowiedzialne za układanie jadłospisów powinny być dobrze wyedukowane oraz mieć na uwadze dobro dzieci. Problemem jest także niska stawka żywieniowa przypadająca na jedno dziecko w przedszkolu. Jadłospisy na ogół są dobrze skomponowane. Jednak dobór produktów i potraw nie wspiera w sposób naturalny rozwoju fizycznego i psychicznego małego dziecka.

Dziecko w McDonald’s

Większość z nas wie, że dziecko powinno być jak najrzadszym gościem w restauracjach takich jak McDonald’s, ale dlaczego? Co takiego ma to jedzenie w sobie, że żywieniowcy ostrzegają rodziców, aby nie karmili swoich pociech produktami typu fast-food? Na te pytania postaram się dzisiaj odpowiedzieć.

Przeanalizujmy przykładowy zestaw „happy meal” pod względem zawartości składników odżywczych.

CHEESEBURGER FRYTKI COCA-COLA
Zawartość w 100 g Zawartość w 100 g Zawartość w 100 g Jednostka
Wartość energetyczna 303 316 32 kcal
Białko 15,13 3,81 0 g
Tłuszcze ogółem 13,93 16,12 0,05 g
Węglowodany 29,89 39,02 7,84 g
Błonnik 1,0 4,2 0 g
Sacharoza 5,47 0,20 6,11 g
SKŁADNIKI MINERALNE
Ca 191 17 1 mg
Fe 2,66 0,86 0,09 mg
Mg 21 32 0 mg
P 159 132 1 mg
K 190 560 18 mg
Na 589 227 22 mg
Zn 2,2 0,44 0,01 mg
WITAMINY
C 0 7,3 0 mg
B1 0,259 0,328 0,011 mg
B2 0,299 0,036 0 mg
B3 4,618 2,760 1,565 mg
B6 0,138 0,521 0,153 mg
B12 1,02 0 1,37
A 230 0 0
TŁUSZCZE
Kwasy tłuszczowe nasycone 5,245 2,084 0,008 g
Kwasy tłuszczowe jednonienasycone 4,292 7,805 0,011 g
Kwasy tłuszczowe wielonienasycone 0,417 4,664 0,028 g
Cholesterol 41 0 0 mg

WNIOSKI:

  • Posiłek jest nieprawidłowo skomponowany. Przede wszystkim nie obfituje on w warzywa w postaci surówek, czy sałatek oraz nie ma żadnego dodatku owocowego. Jeśli byłby to obiad, dziecku powinien być podany deser, czy chociaż kompot, gdyż białko zwierzęce w większej ilości może powodować nagły spadek cukru we krwi. Kompot, czy deser (np. kisiel, jabłko) zapobiega takim przypadkom.
  • Procentowy rozkład całodziennego zapotrzebowania energetycznego jest nieprawidłowy. Obiad dostarcza 54% całodziennego zapotrzebowania na energię, gdzie prawidłowo powinno kształtować się na poziomie 30-35%, przy założeniu, że dziecko w wieku 4-6 lat spożywa 5 posiłków dziennie (śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja).
  • Podaż białka jest prawidłowa. Kształtuje się na poziomie 15% całodziennego zapotrzebowania na ten makroskładnik. Jednak jeśli doliczyć do tego pozostałe posiłki, może okazać się, że jest go za dużo w diecie. Białko w nadmiarze obciąża pracę wątroby i nerek; nasila wydalanie wapnia, co w konsekwencji prowadzi do odwapnienia kości; wpływa na wzrost stężenia cholesterolu we krwi.
  • Udział energetyczny tłuszczów wynosi 39%. Jest to zbyt wiele. A to tylko jeden posiłek! Zasady racjonalnego żywienia zakładają ograniczone spożycie tłuszczów, szczególnie pochodzenia zwierzęcego. Powinno ono kształtować się na poziomie 30%. Tłuszcz nie tylko jest obecny w mięsie, ale także zostaje wchłonięty przez frytki podczas procesu smażenia. W gastronomii do smażenia używa się frytury (tłuszcz roślinny) odpornej na działanie wysokich temperatur, ale bogatej w substancje konserwujące. Bogate w tłuszcz są także sosy majonezowe podawane do sałatek oraz ser żółty. Ponadto potrawy te smażone na głębokim tłuszczu są trudno dostępne dla enzymów trawiennych w żołądku i długo zalegają w przewodzie pokarmowym zanim zostaną strawione.
  • Zbyt mała podaż węglowodanów w szczególności złożonych, które poza energią dostarczają także organizmowi błonnik, witaminy i związki mineralne. W związku z tym każde danie powinno być bogate w produkty z grupy produktów zbożowych, tj. pieczywo (najlepiej ciemne, razowe) różnego rodzaju kasze, makarony. Typowy posiłek w McDonald’s nie dostarcza dziecku tych składników. Zasady racjonalnego żywienia zakładają także ograniczone spożycie sacharozy, mniej niż 10% na dobę. Bogatym źródłem cukru w tym posiłku jest coca-cola – aż 22 g w jednej porcji, czyli 4 łyżeczki. Cukier ten jest źródłem tylko energii. Spożywanie produktów, gdzie poza sacharozą obecne są także kwasy tłuszczowe nasycone (cheeseburger, czy frytki), sprzyja uzyskaniem dodatniego bilansu energetycznego, co w konsekwencji objawia się nadwagą i otyłością.
  • Posiłek praktycznie pokrywa całodzienne zapotrzebowanie na sód (983 mg). Norma-1000 mg. Nadmiar sodu w organizmie powadzi do wzrostu ciśnienia tętniczego krwi oraz obrzęków, gdyż wiąże wodę. Źródłem sodu jest sól oraz żywność produkowana z udziałem sodu.
  • Posiłek ubogi w witaminy. Śladowe ilości witaminy C i z grupy B.
  • Brak dodatku owocowego lub warzywnego, który powinien być podstawą każdego posiłku. Dodawane do kanapek ogórki kiszone i papryka marynowana są smaczne oraz podkreślają smak potrawy, ale jest w nich dużo soli. Nawet jeśli w potrawie jest plasterek pomidora, świeżego ogórka, czy liść sałaty, to nie mają one praktycznie żadnej wartości odżywczej. Umyte, pokrojone, wystawione na działanie światłą na długo przed konsumpcją tracą większość witamin. Powszechną praktyką w różnego rodzaju jadłodajniach jest łączenie świeżego ogórka z pomidorem, co pozbawia potrawy wit. C. Nie powinno tak być, gdyż enzymy zawarte w ogórkach rozkładają witaminę C w którą bogaty jest pomidor.

Na podstawie wniosków możemy stwierdzić, iż dzieci powinny unikać posiłków typu fast-food. Oczywiście raz na jakiś czas (czytaj raz na miesiąc ) możemy sprawić dziecku tą „przyjemność” i zabrać je do McDonald’s. Wybierając się do McDonald’s należy docenić poczynione przez sieć zmiany i skorzystać z nowych propozycji w menu dziecięcym. Zamiast frytek możemy pomóc wybrać dziecku pomidorki albo jogurt z owocami. Słodką kolę możemy zastąpić sokiem owocowym, mlekiem albo wodą. Względem kanapki znajdującej się w zestawie możemy zastosować uniwersalną zasadę (tyczącą się również dorosłych) i zaproponować maluchowi wersję bez plastra smażonego sera.

Sami tez w domu możemy przygotować tego typu dania, ale z wartościowych i niskotłuszczowych produktów. Hamburgera zamiast z wołowiny można przyrządzić z piersi kurczaka. Zamiast majonezu do sałatek dodać jogurt lub oliwę z oliwek. Jeśli robimy pizzę niech podstawą będą warzywa i chuda wędlina z odrobiną sera żółtego. Zapewniam, że dania te nie stracą na swojej atrakcyjności jeśli będziemy gotować z sercem i dobrze je przyprawimy.

Wybierając się do dowolnej restauracji powinniśmy pamiętać, że to nasze wybory kształtują ich przyszłą ofertę. Wywierajmy, więc pozytywne zmiany na rzecz racjonalnego żywienia w odwiedzanych przez nas miejscach.

Negatywny wpływ spożycia cukru na organizm ludzki

Mimo iż tak dużo mówi się dziś o szkodliwości cukru, wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego jak niekorzystnie może wpływać on na nasze zdrowie. Cukier to nie tylko biały, krystaliczny proszek, ale także drożdżówki, wafelki, batoniki, czekolada, Coca-cola czy mussli, w skład których wchodzi sacharoza. Niepokoi ilość dodawanego cukru przez producentów do deserków i płatków śniadaniowych przeznaczonych dla małych dzieci. Produkty, które na pierwszy rzut oka wydawałyby się korzystne dla naszego zdrowia, wcale takie nie są; dlatego zachęcam do czytania etykiet umieszczanych na opakowaniu.

Oto negatywne konsekwencje nadmiernej podaży cukrów:

  • powodują próchnicę zębów,
  • zwiększają ryzyko nadwagi i otyłości,
  • zaburzają procesy trawienia i wypróżniania, prowadząc do zaparć,
  • u dzieci spożywających cukier zwiększa się ryzyko powstania egzemy niewiadomego pochodzenia czy alergii,
  • duża ilość cukru osłabia system odpornościowy,
  • hamują łaknienie, dziecko traci apetyt,
  • zwiększa ryzyko zachorowalności na cukrzycę.

Zatrzymajmy się przy cukrzycy. Temat ten jest na tyle ważny, gdyż cukrzyca dotyka coraz większej liczby osób (w tym i dzieci ), często przebiega bezobjawowo, w związku z czym chorzy nie wiedzą, że powinni się leczyć. Cukrzyca jest przewlekłą, nieuleczalną chorobą charakteryzującą się podwyższonym poziomem cukru we krwi (tzw. hiperglikemia), będącym wynikiem zaburzeń wydzielania lub działania insuliny. W zdrowym organizmie insulina jest odpowiedzialna za wnikanie glukozy do komórek, ułatwia magazynowanie glukozy w wątrobie oraz pobudza wytwarzania tłuszczu z nadwyżki węglowodanów, co nie doprowadza do sytuacji w której cukier krąży sobie we krwi, a komórki pozbawione są energii (gdyż glukoza ma trudności z wniknięciem do komórek). Choroba ta nie leczona zakłóca pracę wielu narządów i układów: oczu, nerek, serca, układu nerwowego, naczyń krwionośnych.

Jakie są najczęstsze objawy stwierdzane przy rozpoznaniu cukrzycy ?

  • wzmożone pragnienie,
  • częste oddawanie moczu (także w nocy),
  • spadek masy ciała.

Jak możemy uchronić dziecko przed tą chorobą?

Przede wszystkim umiar, umiar i jeszcze raz umiar. Nie powinniśmy przekarmiać dzieci słodkościami, nawet jeżeli one bardzo za nimi przepadają, gdyż zwiększa to ryzyko otyłości. Natomiast otyłość ma bezpośredni wpływ na wystąpienie cukrzycy. Powoduje oporność tkanek organizmu na działanie insuliny. Słodycze nie powinny być formą nagrody za dobre zachowanie, czy dobre oceny w szkole, gdyż zanim się obejrzymy, uzależnią się od nich. Owszem, nie zawsze mamy wpływ na to co dziecko zjada w szkole lub gdy się spotyka ze znajomymi, jednak wierzę, że jeśli od wczesnego dzieciństwa będziemy wyrabiać u dzieci prawidłowe nawyki żywieniowe, nadmiernie nie przyzwyczajać ich do smaku słodkiego oraz oferować alternatywne rozwiązania żywieniowe w postaci budyniów, kisielów, owoców, serków homogenizowanych, soków owocowo-warzywnych, to sukces gwarantowany!

Nie będzie to łatwe, gdyż samemu trzeba będzie dawać dobry przykład, ale cóż jest ważniejszego niż zdrowie takiego małego człowieka :)

ŁAKOCIE – uwzględnić je w diecie dziecka czy nie?

Nie ma chyba takiego dziecka, które nie lubiłoby słodkich przekąsek. I nie ma co się temu dziwić. Cukierki są kolorowe, ładnie pachną, mają różne kształty i formę, a przede wszystkim dają uczucie zadowolenia. Osobiście nie mam nic przeciw słodkością jeśli są spożywane z umiarem, to znaczy są tylko dodatkiem do diety, a nie zastępują pełnowartościowych posiłków. Akceptowalna ilość cukru, w każdej postaci, jaką dziecko może spożyć każdego dnia to 30 gramów. Odpowiada to trzem łyżką cukru, czy sześciu kostką czekolady. Należy pilnować, aby dziecko nie przekraczało wyznaczonej dziennej porcji. Jeśli zje tych sześć kostek, nie można już podać mu batonika. Jeśli dosładza napoje, trzeba kontrolować ile cukru zużywa, aby wszystek cukier, pochodzący z różnych źródeł, czyli z soków, batoników, cukierków, musli i innych produktów nie przekraczał zalecanej ilości 30-stu gramów. Cukier, czyli sacharoza jest potrzebny organizmowi, gdyż dostarcza mu energii. Jednak poza energią, słodycze nie zaopatrują organizmu w ważne substancje odżywcze, dlatego trzeba po nie sięgać z umiarem. Ale o tej złej stronie słodkości następnym razem  ;)