Oczywiście nie chodzi o farmakologiczną manipulację podstawowymi neuroprzekaźnikami organizmu 😉 Na początek wyjaśnię jak działają te hormony. Ewolucyjnie dopamina odpowiada m.in. za krótkoterminową motywację do działania, np. za chęć skorzystania z okazji do zjedzenie czegoś słodkiego. Kiedy cel zostanie osiągnięty w mózgu zostaje wydzielona serotonina odpowiedzialna m.in. za motywację do działań długoterminowych i kwas gaba odpowiedzialny m.in. za poczucie relaksu. Antropologicznie układ ten pomagał przetrwać człowiekowi dzięki zwiększeniu motywacji do wykorzystania szans na zdobycie słodkich owoców lub miodu. Jednak w obliczu ogromu otaczającego nas przetworzonego cukru taki mechanizm staję się zagrożeniem dla zdrowia. Jak możemy pomóc dojść do głosu serotoninie i naszym celom długoterminowym? W obliczu stresu trzeba zjeść znacznie więcej tej samej czekolady, na którą mamy ochotę dzięki dopaminie, aby osiągnąć ten sam poziom zadowolenia. Dzieje się tak ponieważ stres blokuje działanie serotoniny i gaba.
Jak sobie radzić:
- skupić się na celach długoterminowych,
- zadbać o relaks zanim zaczniemy się objadać (zajadanie stresów powoduje, że jemy więcej i więcej),
- nie prowokować myśli związanych z naszymi słabościami (np. schować czekoladę).