Nasze nawyki żywieniowe kształtują się w dzieciństwie. Już wtedy bardzo dobrze wiemy co nam smakuje, a za czym nie przepadamy. Wybierając tylko to co już sprawdzone, co lubimy pozbawiamy się gamy ciekawych doznań smakowych. Wielu z nas pewnie dorastało nie znając smaku niektórych np. warzyw i owoców. Często można było usłyszeć: “Nie lubię jabłek”, “Nienawidzę szpinaku” lub “Warzywa są dla królika, nie będę ich jadł”. Przekonania te często są wynikiem nie tyle braku upodobań, ale złych skojarzeń z dzieciństwa towarzyszących danej potrawie. Większość z nas nie jada lub nie lubi danych produktów/potraw m. in. dlatego, ponieważ w dzieciństwie byli do nich zmuszani. Zachęcam zatem do eksperymentów kulinarnych. Nie musisz od razu zjeść brokuła, który Twoim zdaniem jest niesmaczny. Na początek możesz dołączyć go (w małej ilości) do swojej ulubionej potrawy. Innym razem możesz podać go ze swoim ulubionym sosem. Dzięki temu kubki smakowe będą miały szansę oswoić się z nowym smakiem. Po kilku takich eksperymentach brokuł z pewnością nie będzie już taki zły 🙂
Ja do dziś nie lubię wątróbki, ale powoli się przyzwyczajam do jej smaku i przyrządzam ją na różne sposoby. Dobrze, że mój Mąż ją uwielbia. Jeżeli ja nie dam rady, on doje moją porcję ;p