O co chodzi z hasłem “Stwórz nawyki, a nie ograniczenia”? Przecież bardzo wiele zmian stylu życia rozpoczyna się od ograniczeń, np. kaloryczności, tłuszczów albo fast-foodów 😉 Oczywiście, nie chodzi mi dzisiaj, aby negować diety redukcyjne (przynajmniej te dobrze zaplanowane 🙂 liścia sałaty zamiast obiadu nie nazywajmy dietą), ani osobiste postanowienia ograniczenia ilość posiłków typu fast-food albo zalecenia lekarskie dotyczące redukcji pewnych grup produktów.
Za tym hasłem stoi fundamentalna zasada. Nawyki stają się częścią naszej natury i przestają nam przeszkadzać. Życie nie znosi pustki, a ograniczenia ją tworzą. Chęć sięgnięcia po jabłko na drugie śniadanie jest lepsza niż zakaz jedzenia batoników, ponieważ pustkę po batonikach prędzej czy później czymś zapełnimy. W najgorszym przypadku produktem o podobnym składzie do tego, który chcieliśmy wyeliminować np. pączkiem i wysiłek ograniczania batoników pójdzie na marne.
Staram się zawsze kształtować dietę moich pacjentów poprzez budowanie właściwych nawyków żywieniowych i Wam również radzę takie postępowanie. Jeżeli chcecie ograniczyć jakieś negatywne zachowanie to od początku zastanówcie się jakim pozytywnym wzorcem je zastąpicie.