Archiwa tagu: racjonalne odżywianie się

Ocet jabłkowy, a odchudzanie

Temat stosowania octu jabłkowego jako środka wspomagającego odchudzanie nie jest nowy, jednak ostatnio kilka osób pytało mnie o jego właściwości. Postanowiłam, więc zebrać wiedzę na temat tego, ile jest wart i czy my jesteśmy warci, żeby go używać jako środka wspomagającego.Ocet jabłkowy odchudzanie

Odchudzanie, a ocet jabłkowy

Nie jest prawdą, iż sam ocet jabłkowy pomaga szybko zgubić nadmiar tkanki tłuszczowej. Na początku kuracji octem jabłkowym rzeczywiście masa ciała szybko spada, jednak jest to skutkiem odwadniających właściwości octu jabłkowego oraz usunięciem toksyn i złogów z organizmu. Organizm pozbywa się nadmiaru wody, a nie tkanki tłuszczowej. Dlatego nie wystarczy pić tylko octu jabłkowego, aby schudnąć. Jeżeli nie zostaną zmienione nawyki żywieniowe (4-5 posiłków dziennie; ograniczenie potraw tłustych, smażonych; włączenie do diety owoców i warzyw; codziennej aktywności fizycznej; ograniczenie słodyczy itp.), to ocet nie zdziała cudów. 

Badania

Z uwagi na historię octu jako środka odchudzającego zainteresował on również naukowców. Przeprowadzono kilka eksperymentów wpływu spożycia octu na zdrowie i masę ciała.

  1. Eksperyment wpływu octu na poziom glukozy we krwi u cukrzyków wykazał spadek poziomu cukru. W grupie cukrzyków, którym podawano 2 łyżki octu przed snem stwierdzono niższy poziom glukozy nad ranem o 4-6%.
  2. Badania na szczurach wykazały spadek poziomu cholesterolu we krwi w wyniku spożywania octu (niestety to tylko badania na szczurach).
  3. 12-tygodniowy eksperyment na grupie Japończyków wykazał spadek masy ciała na poziomie 1,0 – 1,7 kg w grupach przyjmujących codziennie 15-30 ml octu jabłkowego w porównaniu z grupą kontrolną.
  4. Kolejne badania wykazały, iż grupa osób jedząca porcje chleba wraz z porcją octu oceniła swój poziom sytości wyżej niż grupa kontrolna jedząca taką samą porcję tylko chleba.
  5. Badania wykazały również, że ocet podrażnia szkliwo zębów oraz błony śluzowe żołądka i przełyku. Ma także właściwości odwapniające kości. Ponadto szkodliwie interferuje z lekami z grupy diuretyków, z lekami przeczyszczającymi, dla cukrzyków oraz lekami nasercowymi. Wypłukuje także potas z organizmu.

Podsumowując

Szczególnie badania dotyczące odczucia sytości rzucają światło na wpływ octu jako środka wspomagającego odchudzanie. Dla wielu osób to wsparcie w postaci szybszego poczucia sytości może być ważne. Tutaj trzeba jednak zaznaczyć, że negatywne konsekwencje zdrowotne mogą być poważniejsze niż zyski w procesie odchudzania. Osteoporoza może dać o sobie znać dopiero po latach.

Odradzam stosowanie octu jabłkowego jako cudownego środku. Rozumiem przez stosowanie celowe pici codziennie dodatkowych łyżek octu. Jego miejsce powinno być w sałatkach lub innych daniach. Uczucie sytości można poprawić lepiej komponując posiłki i dobierając produkty :)

 

Fluor w herbacie

Mój mąż jest herbaciarzem, więc gdy ostatnio natrafiłam na informację na temat zbyt wysokiego poziomu fluoru w herbacie postanowiłam sama przeanalizować zagadnienie.

Fluor w herbacie

Zapotrzebowanie na fluor

Fluor jest mikroelementem niezbędnym dla człowieka, aby zapewnić prawidłowy rozwój zębów i kości, ale jego nadmiar w organizmie również odbija się negatywnie (fluoroza). Dorosła osoba potrzebuje dziennie około 3-4 mg F, a górna granica dziennego spożycia powinna być na poziomie 10 mg. Jeżeli chodzi o dzieci to około 1 mg F wystarcza, aby pokryć dzienne zapotrzebowanie w grupie do lat 10. Natomiast w grupie nastolatków potrzeba około 2-3 mg F.

Poziom fluoru w herbacie

W różnych badaniach uzyskano bardzo rozbieżne wyniki (raport WHO, tabela 2.1 [1] ), co do poziomu fluoru w herbacie (od bardzo niskich po wysokie). Brak jednoznacznych wyników należy traktować jako ostrzeżenie.

Badania opisywane przez NHS [2] sugerują jedno z możliwych źródeł rozbieżności. Poziom fluoru w herbacie zależy od wieku liści. Starsze akumulują go po prostu dłużej. Stąd tańsze herbaty produkowane z gorszej jakości liści (czyli de facto ze starszych) mogą mieć znacząco wyższy poziom fluoru. Herbaty określone jako wyższej jakości zawierały średnio 132 mg fluoru na kg suszu, w grupie herbat ekonomicznych było to już 580 mg fluoru na kg (rozpiętość w całych badaniach od 103 mg F/kg do 839 mg F/kg). Jeżeli chodzi o sam napar to czas parzenia (co wydaje się naturalne) powodował wzrost ilości fluoru w cieczy.

Według danych z bazy produktów USDA w 100g gotowego naparu czarnej herbaty jest średnio 0,3mg F (w odniesieniu do herbat z innych roślin, m.in. hibiskusa lub rumianku nie ma w nich znaczących ilości fluoru). Jeżeli ktoś pije litr takiej czarnej herbaty dziennie to już przyjmuje sporą porcję, ale daleko mniejszą niż poziom, który mógłby spowodować fluorozę. Jednak jak pokazują przykłady niektórych pacjentów z badań Collage’u Medycznego Georgie [3] zdarzają się osoby dla których prawdopodobnie to nadmierna konsumpcja herbaty była źródłem choroby.

Podsumowanie

Wnioski jakie z tego wynikają prowadzą może do tendencyjnego sformułowania, że z herbaty również należy korzystać w sposób racjonalny. (Tendencyjne, bo słowo „racjonalny” jest odmieniane przez wszystkie przypadki w odniesieniu do żywienia. Jednak wyjątki takie jak opisane tu [3] sprawiają, że po raz kolejny jest to właściwe określenie.) Na początek herbaciarzom proponuję zrezygnować z parzenia herbaty 30 minut na rzecz 3 minut i wymienić jedną zwykłą herbatę dziennie na owocową ;)

Czytaj dalej